AmyHaber napisał(a):
Też mam psa i jak go wyprowadzam na spacer to przecież nie będę za każdym razem zbierać jego kupek i to nie kwestia lenistwa tylko obrzydzenia a zresztą nie mam zamiaru latać i załatwiać sobie specjalnych rękawiczek ani woreczków na psie odchody. Może dla niektórych wyjdę na taką co to jest brudasem lecz na logiczny rozum radzę wam się zastanowić nad tym czy wam też chciałoby się za każdym razem zbierać gówienko pieska? Jak tak narzekacie to wypadałoby się zastanowić na specjalnym miejscem gdzie psy mogłyby się załatwiać zamiast narzekać że wszędzie jest brązowo od tej "cudnej mazi"
Jeśli prawdą jest to co piszesz, to dla mnie jesteś brudaską, chamką i dzikusem nie przystosowanym do życia w społeczeństwie cywilizowanym.
Odchody twojego psa dla ciebie może są niewinną kupką - ale dla mnie, to paskudne gów*o które uprzykrza mi życie i powoduje niesmak.
A to że tobie się czegoś nie chce to już twój problem za który Ty powinnaś odpowiadać - np płacąc mandat. Czytając to co pisałaś miałem wrażenie jakbym czytał opowieść kierowcy auta który nie będzie przecież czekał na zielone światło bo mu się nie chce - paranoja !
Twój piesek i twoje zabawy czy problemy są u Ciebie w mieszkaniu, ale kończą się po wyjściu z mieszkania, wtedy problem twojego psa dotyka również innych np mnie. Jego kupka staje się utrapieniem dla mnie, a dlaczego tak ma być ?!
On się pozbędzie gów*a i jemu ulży a teraz niech się inni martwią co z tym fantem zrobić.
I teraz jeszcze wymagasz od państwa żeby zrobili miejsce specjalne dla piesków ? I pewnie z kasy podatników. A w du*ie z jakiej racji. Właściciele psów niech zaczną płacić solidne podatki za te wygody. A trawnik tez nie jest psią własnością, dzieciaki nie mają się gdzie bawić bo na chodniku nie wolno a trawa zasrana po brzegi przez psie odchody.
Zrobiłbym porządek z taką hołotą ja Ty. Weź to sobie do serca leniwa właścicielko czworonoga.